Tosia - kura uratowana z fermy. Moje życie jako kury nioski 🐔 Otwarte Klatki




Tosia - kura uratowana z fermy. Moje życie jako kury nioski 🐔 Otwarte Klatki




Odsłon: 468545 | Ocena: 12457 | Czas: 5m 5s |


Szukaj




Dyskusja:


Tosia - kura uratowana z fermy. Moje życie jako kury nioski 🐔 Otwarte Klatki Kurwa powiedzcie mi, jak mozna "pracowac" w takim miejscu i dalej byc czlowiekiem ? Nie obejrzalem tego do konca, bo nie potrafie bo plakac sie chce
A rzreta potem
Nie lubię takich ludzi którzy źle traktują zwierzęta i ptaki
Ja rozumiem jedzenie mięsa. Np. Że samemu się Ubija w bez bolesnych sposobach. Ale jak można mielić zwierzę żywcem i nim rzucać...
Co zrobiliście z jajami które znoszą te lury
Z skrajności w skrajność.
Trzeba im zarobić to samo co oni robili z innymi kurami
Ja nawet jajek nie jem a.jezelj raz na rok zjem to od babci
Nie cierpie ich
Popłakałam się 😥😥😥
No niestety taka jest smutna prawda
Ale to sie predzej czy później odwróci przeciwko tym złym ludziom i dopadnie ich sprawiedliwość za to co robią
Popłakałam się
Moje kurki mają Imiona, codziennie po pracy na nocnej zmianie siedzę godzinę przed ich wybiegiem i karmie smakołykami..... uspokajają mnie. Lubię te łobuzy, mąż chciał kury więc mamy i dbamy jak o naszego pieska.... jajka dajemy rodzinie w prezencie ;-) a kurki padną prędzej ze starości niż pójdą do gara.
Nie można zabijać kur
Tosia żyje?
W sam raz dobra na obiad
Kocham kury, dlaczego tak robią? 😭😭😭😭
Asz się popłakałam jak zobaczyłam że ludzie tak traktują kury
Tosia miała dużo szczęścia
Boże lodzie nie przerzywajcie