Tosia - kura uratowana z fermy. Moje życie jako kury nioski 🐔 Otwarte Klatki




Tosia - kura uratowana z fermy. Moje życie jako kury nioski 🐔 Otwarte Klatki




Odsłon: 459284 | Ocena: 12270 | Czas: 5m 5s |


Szukaj




Dyskusja:


Tosia - kura uratowana z fermy. Moje życie jako kury nioski 🐔 Otwarte Klatki Popłakałam się 😥😥😥
Nie wierzę... Zmielić??
Jak można traktować zwierzę jak rzecz.:-(
One czują.
Nigdy nie kupie jajek z klatkowego chowu.
No niestety taka jest smutna prawda
Ale to sie predzej czy później odwróci przeciwko tym złym ludziom i dopadnie ich sprawiedliwość za to co robią
Popłakałam się
Moje kurki mają Imiona, codziennie po pracy na nocnej zmianie siedzę godzinę przed ich wybiegiem i karmie smakołykami..... uspokajają mnie. Lubię te łobuzy, mąż chciał kury więc mamy i dbamy jak o naszego pieska.... jajka dajemy rodzinie w prezencie ;-) a kurki padną prędzej ze starości niż pójdą do gara.
Nie można zabijać kur
Tosia żyje?
W sam raz dobra na obiad
Kocham kury, dlaczego tak robią? 😭😭😭😭
Czy tą okrutną grę.e zamknięto
Asz się popłakałam jak zobaczyłam że ludzie tak traktują kury
Tosia miała dużo szczęścia
Boże lodzie nie przerzywajcie
😭 Okej rozumiem ale one sie dopiero wykluly 😭
#teamtosia
Wszyscy biedne kurki a kto idzie się nazrec do Macka lub KFC?
Jak można tak traktować takiego słodziaka? Nie można mieć serca żeby tak robić!!!
Ja ma kury i tydzień temu wymysły mi się poszlaki z korki. Ale mają mamę. Ale chodzą po dworze
Ludzie to zwykłe prostytutki.